TopAIMuza.pl aktualizowane automatycznie każda liczba ma źródło i datę platformy mierzymy osobno jakość danych zasady publikacji

Pop / ballady · premiera 03.07.2026

Gwiezdne żniwa

Krzywe Oko

Oryginalny tytuł na YouTube

GWIEZDNE ŻNIWA - Krzywe Oko

Pytania o „Gwiezdne żniwa”

Kto śpiewa „Gwiezdne żniwa”?

Krzywe Oko, twórca muzyki AI z katalogu TopAIMuza.

Czy „Gwiezdne żniwa” to piosenka AI?

Tak. Krzywe Oko deklaruje użycie AI w zgłoszeniu do TopAIMuza: „Zgłoszenie twórcy przez formularz topaimuza.pl/zglos/ (2026-10-19): „tekst robię samodzielnie, muzyka z pomocą suno”” (Źródło: YouTube, 19.10.2026).

Kiedy była premiera „Gwiezdne żniwa”?

03.07.2026 (YouTube).

Jaki to gatunek?

Pop / ballady (gatunek twórcy w naszym katalogu).

Jakie inne utwory ma Krzywe Oko?

Najnowsze: Trzy kubki, Która z dróg, Światowid.

Tekst

Kosmiczni kowboje na wierzchowcach z tytanu przybyliZatruli atmosferę, o zaproszenie nie prosiliGwiezdny proch rozsiali i wszystko mgłą się zasnułoZrzucili na ziemię kapsuły, z których zło się wyklułoZa nic mieli nasze osłony plazmoweKrzywdy im nie robiły pociski atomoweOtoczeni ogromnymi magnetycznymi polamiZwisali jak wielkie głazy nad ziemskimi wojskami.

Wszechświat nigdy nie pyta, wszechświat nigdy nie słuchaPisze nowe historie, szepcząc gwiazdą do uchaTworzy i niszczy światy, galaktyki kreujeA myśmy tylko pyłem co w nicości dryfujeWszechświat nie zna żalu, wszechświat nie zna smutkuZycie rodzi się głośno umiera po cichutkuW ciszy rozproszeni, jak gwiezdny pył wśród mroku,Bez śladu, bez pamięci, bez żadnego powrotu.

Wyssali całą wodę do gigantycznych tankowcówPozbawili nas także wszelkich bezcennych surowcówWycieli wszystkie lasy kwazarowym toporemZiemia stała się w moment kamienno piaskowym ugoremPierwszy raz w dziejach świata ludzkość się zjednoczyłaCzując że to być może ostatnia godzina wybiłaPolityczne swary odeszły gdzieś w zapomnienieLecz trochę za późno nadeszło to otrzeźwienie

Wszechświat nigdy nie pyta, wszechświat nigdy nie słuchaPisze nowe historie, szepcząc gwiazdą do uchaTworzy i niszczy światy, galaktyki kreujeA myśmy tylko pyłem, co w nicości dryfujeWszechświat nie zna żalu, wszechświat nie zna smutkużycie rodzi się głośno, umiera po cichutkuW ciszy rozproszeni, jak gwiezdny pył wśród mroku,Bez śladu, bez pamięci, bez żadnego powrotu.

Resztki ludzi w podziemnych schronach schowaniZostali ze snu o swej potędze wyrwaniKiedyś panowie wszechświata jak im się wydawałoDziś wszystkich znanych bogów o pomoc błagałoLecz nie było pomocy happy endu nie byłoGdy kryptonowe wiertło w skorupę ziemi się wbiłoPłyty tektoniczne zmieniły położenieZgniecione falami magmy zostało ludzkie istnienie

Wszechświat nigdy nie pyta, wszechświat nigdy nie słuchaPisze nowe historie, szepcząc gwiazdą do uchaTworzy i niszczy światy, galaktyki kreujeA myśmy tylko pyłem co w nicości dryfujeWszechświat nie zna żalu, wszechświat nie zna smutkużycie rodzi się głośno umiera po cichutkuW ciszy rozproszeni, jak gwiezdny pył wśród mroku,Bez śladu, bez pamięci, bez żadnego powrotu.

Na koniec wielką rurą o kilometrowej średnicyWyssali z planety jądro ci gwiezdni zwyrodnicyW maszynowni statku matki z łatwością je zamknęliKu galaktykom nieznanym z prędkością światła pomknęliTeraz widmowy kurz wśród ruin ziemi wirujeKosmosu niemy krzyk w uszach słońca świdrujeZiemia pękła na pół, w szczątki się rozleciałaI niczym Perseidy w kosmiczną pustkę pognała

Wszechświat nigdy nie pyta, wszechświat nigdy nie słuchaPisze nowe historie, szepcząc gwiazdą do uchaTworzy i niszczy światy, galaktyki kreujeA myśmy tylko pyłem co w nicości dryfujeWszechświat nie zna żalu, wszechświat nie zna smutkużycie rodzi się głośno umiera po cichutkuW ciszy rozproszeni, jak gwiezdny pył wśród mroku,Bez śladu, bez pamięci, bez żadnego powrotu.

Więc cieszmy się dziś chwilą póki nie lecą tu jeszczeWyrzućmy z naszych głów wszelkie myśli złowieszczeTurbiny ich silników właśnie się odpaliłyBo lata świetlne stąd inny świat już zgasiłyTeleskopy nie krzyczą, jeszcze mamy czasZanim statki kosmitów zasłonią słońca blaskPrzyszłość nieunikniona, nad głowami falujeWciąż jeszcze mamy chwilę, nim cisza tu zapanuje.

Wszechświat nigdy nie pyta, wszechświat nigdy nie słuchaPisze nowe historie, szepcząc gwiazdą do uchaTworzy i niszczy światy, galaktyki kreujeA myśmy tylko pyłem co w nicości dryfujeWszechświat nie zna żalu, wszechświat nie zna smutkużycie rodzi się głośno umiera po cichutkuW ciszy rozproszeni, jak gwiezdny pył wśród mroku,Bez śladu, bez pamięci, bez żadnego powrotu.

Więcej od Krzywe Oko

Profil artysty →

Podobne: Pop / ballady

Cały gatunek →